Co przeszkadza w nauce. Cz 1. + BONUS
Witam wszystkich.
Na pewno są to złe nawyki. Rzeczy, które robimy od bardzo długiego czasu, zanim zostaliśmy programistami. Przykładem jest choćby plan naszego codziennego dnia. Wcześniej nie zakładaliśmy, że będziemy musieli ogrom czasu poświęcić na nauce i zrezygnować z wielu rozrywek lub niektórych obowiązków, aby podejmować się nauki. Jednym z takich przykładów jest nasz odpoczynek po pracy i rozruch przed nauką. Ja sam odczuwam nie raz tego skutki, gdy za dużo czasu poświęcam odpoczynkowi lub prostej rozrywce. Oczywiście nie mówię, że człowiek nie potrzebuję odpocząć bo jak najbardziej musi to robić dla swojego zdrowia, ale też nie można przeginać z obijaniem się.
Najtrudniejsze do pokonania jest lenistwo. Chyba to największy wróg programowania i to najtrudniejsza rzecz do pokonania. A jednak trzeba z nim walczyć, cały czas. Bo pokusa leniuchowania jest mega ogromna, a to wszystko jest tak naprawdę ukryte w naszej podświadomości. Do tego szukanie sobie wymówek mija się z celem i trzeba każdą wymówkę tak naprawdę przekreślać, wiedzieć że to tylko mechanizm obronny organizmu przed wykorzystaniem naszej energii. Dzieję też tak gdy mam w miarę stabilne życie to podświadomość sama podpowiada że po co mamy cos zmieniać jak jest nam w miarę dobrze. A czym więcej myślimy o lenistwie tym bardziej w nie wpadamy. Z kolei lenistwo to taka studnia gdzie się wpada ruchem spiralnym w dół, bo czym więcej lenistwa tym trudniej jest się z niego uwolnić. Ale są na to sposoby, aby ruszyć się będąc kompletnie wypompowanym.Jeden ze sposobów jest medytacja lub gruntowna rozmowa z samym sobą, postawienie się siebie samego w roli własnego przewodnika i mentora w drodze do celu. Samemu sobie zadawać pytanie, czy to mi pomaga czy to mi szkodzi. Trzeba się nauczyć odganiać myśli, które tylko przeszkadzają i wysysają z nas energię do działania.
Kolejnym sposobem jest podzielenie czegoś na małe części. Czy to rozłożone, w krótkim czasie w ilości przerobionego materiału. Bo nie trudno jest przecież przeczytać kartkę w podręczniku lub odrobić zadanie w 15 min w ciągu dnia. Takie myślenie pomaga. Jeżeli turtorial podzielimy na parę minuty i będziemy go oglądać po 5 minut, następnie 7 minut, 10, 12, 15 itd. Uda nam się przerobić jakąś cześć materiału. Nasze podejście do całej sytuacji będzie lżejsze, niż byśmy mieli brać od razu całość na klatę i ostro zakuwać. Przed nauką nie możemy sami siebie straszyć i zniechęcać się. Więc lepiej zaczynać od najniższego progu. Nagrodzić się w jakiś sposób z zrealizowanie jakiegoś działu. To pomaga przezwyciężyć lenistwo. Pamiętaj aby się z tym wszystkim nie spieszyć i nie stawiać sobie terminów, tylko skupić się na pierwsze 5 minut lub pierwszą stronę podręcznika przerabiając swoim tempem.
UWAGA! Największą przeszkodą w nauce jest rozrywka.
Jeżeli bardzo lubisz telewizję,konsolę, platformę Netflix lub Steam, no to masz poważnego wroga w nauce. Więc może zacznijmy od samej już telewizji. Najlepiej jest oddać pilot znajomemu na przechowanie. Praktycznie wszystko co oglądamy w TV i nie ważne przez jakie łącze się z nią łączymy jest złe. Wiem że trudno będzie się odciąć, ale trzeba wyznaczyć naprawdę sobie surowe granice. Jeden odcinek na dzień to jest max i wyłączamy. Najlepiej aby ten odcinek, był jeszcze nagrodą za przepracowany materiał. Wtedy to ma jeszcze sens. Ale jeżeli masz bardzo wyślizgany pilot od przełączania kanałów, no to masz poważnego potwora do pokonania, aby się czegoś nauczyć.
Konsola do gier to też bardzo duży problem, ale tylko w przypadku kiedy bardzo dużo z niej korzystasz. Bo jeżeli to tylko ozdoba zbierająca kurz, no to masz farta. W przeciwnym wypadku, detox od konsoli będzie bardzo bardzo bolesny. Bo trzeba ją ograniczyć do 1% dziennie spędzonego czasu. Naprawdę najlepiej nie odpalać gry, a jak nie dasz rady to okazjonalnie na 15 min-30 min. Zapomnieć trzeba totalnie o tym świecie konsolowych gier i innych możliwości. Trzeba z tym światem gier przestać się zadawać, śledzić nowości itd. Powiedzieć wewnętrznie samemu sobie "dość, skończyłem naprawdę wiele zajebistych tytułów i więcej już nie muszę". Tak jesteś świetnym graczem, byłeś tam, widziałeś to wszystko na ekranie, byłeś kimś w tym świecie, ale teraz będziesz kimś w prawdziwym życiu, a nie wirtualnym świecie. Skoro w tym sztucznym świecie dawałeś radę w tym też sobie poradzisz.
Kolejna sprawa to nasze najważniejsze narzędzie do programowania. KOMPUTER. O nim długa będzie mowa. Bo telewizję i konsolę można naprawdę zminimalizować do zera. Tak z komputerem naszym uniwersalnym narzędziem będzie bardzo ciężko. Bo po pierwsze, aby programować musimy posiadać internet. No dobra, są podręczniki i można zrobić offline. Ale jednak największą bazą wiedzy jest internet i szybkość znajdowania rozwiązań, narzędzi, pomocy, materiałów, informacji itd. Ale i również internet służy nam rozrywce. Jak wyżej wspominałem o Netflixsie i Steamie. Popularnych platformach multimedialnych. Jedna bardziej seriale i filmy, druga gry komputerowe. Więc pokusa jest naprawdę ogromna i jest nawet bliżej niż na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko kliknąć i można nieźle odpłynąć.
Obszernie na temat obu zamierzam wypowiedzieć. Ale jedno jest pewne. Można naprawdę nieźle wpaść otchłań tej niekończącej się rozrywki. Temat jest obszerny, a nie chcę nikogo zamęczyć. Koniec części pierwsze.
Pozdrawiam Michał Studencki
BONUS:Link do filmu na YT:
Jak pokonać NIECHĘĆ DO NAUKI:
https://www.youtube.com/watch?v=ssddluqF7po
Komentarze
Prześlij komentarz